Skip to content

Piszę do ciebie, kobieto

Jeśli los będzie mi sprzyjał, kiedyś znów trafię w to miejsce i napiszę do kogoś kilka słów. Jak najbardziej możesz się tutaj rozgościć.


Kobieto,

dziś twoje święto. Jeśli miałabym Ci czegokolwiek życzyć, chciałabym, żebyś pamiętała, że jesteś świetna.

Jesteś świetna, kiedy budzisz się rano i wiesz, że to będzie Twój dzień, ale i wtedy, kiedy włącza się piąta drzemka po zarwanej nocy.
Jesteś świetna, kiedy dbasz o to, by zjeść rano śniadanie, ale i wtedy, kiedy w najlepszym wypadku chwytasz banana, drugą ręką wkładając kurtkę i wybiegając spóźniona do pracy.
Jesteś świetna, kiedy skrupulatnie wypełniasz wszystkie rozpisane zadania na dany dzień, ale i wtedy, kiedy urabiasz się po łokcie i nie dajesz rady.
Cholera, jesteś świetna, kiedy w ogóle planujesz swój czas, ale też wtedy, kiedy masz to w dupie.
Jesteś świetna, kiedy kończysz czwarte studia magisterskie, ale i wtedy, kiedy tego nie potrzebujesz. Bo możesz nie potrzebować.
Jesteś świetna, kiedy ciśniesz na pakerni i wspinasz się na Everest, ale i wtedy, kiedy szczytem Twoich możliwości jest rekreacyjny spacer z mieszkania do autobusu.
Jesteś świetna, kiedy osiągasz sukcesy, ale i wtedy, kiedy mówisz „nie”, kiedy Ci się nie chce, kiedy masz wszystkiego dość.

Jesteś świetna, kiedy żyjesz w zgodzie z samą sobą. Nie daj sobie wmówić, że jest inaczej.

Trzymaj się
A.

No już, już. Nie krępuj się.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *